wtorek, 27 grudnia 2011

Zaczęło się od łyżew, skończyło się na wódce





9 komentarze:

  1. Kobiety to samo zuoooo :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. łooo matko, co to się musiało dziać po sesji...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. używasz sprzętu studyjnego czy masz może jakiś home made przepis do uzyskania takiego efektu? chętnie w takim wypadku bym go poznała ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Tak, kobiety to zuo ;)

    @Rzaba - dziękuję! :)

    @Anonimowy: nie działo się nic, skoro zaraz po sesji dodałam wpis na bloga. ale skoro takie są wrażenia, to znaczy że inscenizacja udana!

    @serithorn: bardzo profesjonalny sprzęt studyjny! lampka nocna, stary canon i jedna lampa błyskowa. plus biała ściana w moim pokoju. może kiedyś dodam zdjęcia tak zwanego "backstage'u" ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. fajne zdjęcia, a Beatka jaka drapieżna:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Świetnie wyszły Cui te zdjęcia. Jak dla mnie z powodzeniem mogłyby trafić do jakiegoś lookbooka jakiejś tam marki :) Bo modeli masz fajnych, wyrazistych
    (tylko ta winieta fu fu fu:PDD)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. winieta nie dodana w obróbce, sama się ten teges od lampy zrobiła :) specjalnie nie usuwałam;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. ja jakoś nigdy nie miałem szczęścia do wódy, ale to chyba kwestia towarzystwa;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze