poniedziałek, 23 stycznia 2012

Wrocławski Manhattan

Najbrzydsze budynki w mieście, sedesowce, znajdujące się niemalże w samym centrum miasta, będące - o ironio - swego rodzaju symbolem wrocławskiego Grunwaldu. Próbowałam zmierzyć się z tematem, nawet pan Zdzisław dał się namówić na zdjęcia, "bo przecież pani w wieku mojej córki, ładna taka, a ja mam tu wódeczkę i zamówiłem pizzę, może chce pani? ryby też czasem łowię". No złoty chłop, żal takiego z domu wypuszczać. A jednak jakoś mi te zdjęcia nie podchodzą. Nawet mimo dobroci pana Zdzisława spod Biedronki.

Swoją drogą, chyba każda Biedronka ma takiego pana Zdzisława, co się czasem chce wódką podzielić, a czasem chciałby, żeby mu kupić jakiś pasztecik. W sumie, dlaczego by nie.








2 komentarze:

  1. oj, jeszcze się w życiu przekonasz do sedesowców - to moim zdaniem jedne z najważniejszych powojennych budynków we Wrocławiu -> http://zle-urodzone.pl/?page_id=23

    OdpowiedzUsuń na zawsze