Pages - Menu

piątek, 30 marca 2012

Sagrada Familia i Gaudi, czyli Barcelona część 2

Obiecałam sobie, że w Barcelonie zrobię jedno zdjęcie - Sagrada Familia. Standardowe zdjęcie kościoła z przodu, takie jak robią niemalże wszyscy turyści. Tylko że moje będzie analogowe, na czarno białej kliszy, którą dziś zanoszę do wywołania (czy kiedyś dorobię się własnej ciemni? :)). A jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, czyli zdjęcie będzie znośne, zrobię sobie powiększenie. Na pamiątkę i dlatego, że przekonałam się ostatnio, że duży format bardzo dobrze robi zdjęciom. Nabierają zupełnie nowego charakteru. I chyba nie potrafię sobie odmówić takiego widoku co rano, gdy otwieram oczy ;)

Trudno nie skojarzyć z Barceloną nazwiska Gaudi. W czasie podróży nie mieliśmy za wiele czasu, ani pieniędzy, by obejrzeć wszystko. Dotarliśmy jedynie do Casa Batlló, ale trzeba przyznać, że budynek robi wrażenie. W ogóle cała architektura Barcelony jest dla mnie magiczna, można chodzić uliczkami z głową zadartą ciągle do góry.

Zanim dorwę odbitki z analoga, kilka kadrów cyfrowych. Rafikowi dziękuję za pożyczenie obiektywu fish-eye :) dźwigów i rusztowań nie wymazuję. Tak wygląda Sagrada Familia, wciąż w budowie, po co na siłę ją upiększać.










To jeszcze nie koniec zdjęć z Barcelony! :)

czwartek, 29 marca 2012

Barcelona część 1

Jestem zachwycona. Niewyspana i spłukana, ale szczęśliwa :)

Tak intensywne wakacje resetują umysł lepiej, niż wylegiwanie się pod palmą dwa tygodnie. Nie pogardziłabym wprawdzie palmą ;) jednak ogromną frajdę sprawia mi odwiedzanie nowych miejsc. Pięknych i urokliwych. Takich, jak Barcelona. Opłacało się nie spać z nocy z niedzieli na poniedziałek, opłacało się wsiadać o 4 rano do pociągu i jechać na samolot. Opłacało się wydanie prawie że ostatnich pieniędzy tylko po to, by spacerując po wąskich, urokliwych uliczkach, nucić pod nosem "Barcelona - such a beautiful horizon".

Z krótkiej, acz treściwej podróży przywiozłam 10 gigabajtów zdjęć i prawie dwie klisze do wywołania. Chyba za dużo. Ale nie mogłam się powstrzymać. Obrabiam zdjęcia i oczami wyobraźni jestem 2 tysiące kilometrów stąd.

Było dużo śmiechu, moje trampki niosły mnie przez kilometry ulic w dzień i w nocy, zachwycałam się południowym stylem życia i po raz kolejny uświadomiłam sobie, że jestem zdecydowanie ciepłolubna. Nagle polska wiosna straciła urok, bo w Hiszpanii już jest niemalże lato. I wolno latające papugi ;)

Wrócę tam na pewno.



 






















C.D.N. ;)

niedziela, 25 marca 2012

Semestralny przegląd fotograficzny

Drugi rok w Kwadracie rozpoczął seminaria dyplomowe, jednak zanim na dobre praca ruszy, czas na przegląd prac semestralnych. Pierwszaczki się przyglądały, wyciągały wnioski, bacznie obserwowały i inspirowały się, bo za miesiąc nasz przegląd. Czas powoli porządkować pierwszą teczkę :)

Tymczasem przede mną kolejna podróż w tym miesiącu - jutro wstaję o 4 rano, by wyruszyć nad Morze Śródziemne :) mam jeszcze więcej energii!














Fotografie, które możecie oglądać na powyższych zdjęciach, są autorstwa Tomka Miksy, Adriana Rudzika, Anety Więcek-Zabłockiej, Piotra Demczenko, Piotra Strzebińczyka i Marty Łysiak.